HeatMiner – klaster zielonej energii zasilany technologią blockchain

Kilka dni temu mieszkańcy Wenezueli przekonali się, że centralizacja produkcji energii może prowadzić do katastrofalnych skutków. Cały kraj pogrążył się w kompletnym chaosie w wyniku braku dostaw prądu. O ile jest to ekstremalny przypadek, pokazuje że cywilizacyjnie powinniśmy dążyć do wykorzystania rozwiązań rozproszonych pozwalających na funkcjonowanie nawet w kryzysowych sytuacjach. Produkcja energii na własny użytek, albo na poziomie mikrosieci to zaskakująco nowy temat.

Od kilku lat, co prawda mówi się o regionalnych klastrach energetycznych również w Polsce natomiast w praktyce jest to temat, który jeszcze dużo pracy. Jednym z kluczowych elementów układanki stanowi sposób rozliczania się między drobnymi producentami energii i jej odbiorcami. Z nadejściem rewolucji blockchainowej i rozproszonych sieci transakcyjnych pojawiła się szansa na budowanie mikrosieci opartych o zdecentralizowane giełdy energii.

To już nie jest tylko teoria, gdyż są już realizowane projekty mikrosieci, gdzie np. Firmy jak PowerLedger lub IKEA zaczynają interesować się wykorzystaniem technologii blockchain przy tworzeniu rynku energii elektrycznej peer-to-peer. Laboratorium SPACE10, które jest częścią firmy IKEA, uruchomiło niedawno projekt SolarVille we współpracy z firmami BLOC i Blocktech. IKEA chce się zająć eksploracją możliwości związanych z budową lokalnych mikrosieci energetycznych zasilanych za pomocą przydomowych elektrowni zasilanych odnawialnymi źródłami energii (panele/wiatraki). Z pomocą technologii blockchain umożliwić ma automatyczny handel tą energią między uczestnikami sieci.

Jest w tej koncepcji również polski pierwiastek, w którym to projekt realizowany w ramach programu Przedsiębiorcze Mazowsze zamierza również uczestniczyć. Mowa tu o projekcie Heatminer, który pozwala na odzysk energii z serwerów sieci rozproszonej działającej w oparciu o technologię Blockchain. Energia cieplna oddawana przez urządzenia elektroniczne może być wykorzystywana na potrzeby ogrzewania domów jak również wody bieżącej w mikrosieciach. Prąd uzyskiwany z odnawialnych źródeł energii zasilający chmurę obliczeniową oddaje ciepło, które nie musi być generowane wskutek spalania paliw kopalnych, obniżając w ten sposób koszty ogrzewania i redukując emisję niską przyczyniającą się do powstawania szkodliwego smogu.

Polski projekt HeatMiner, finalista programu to pomysł Macieja Zakrzewskiego, mechatronika, konstruktora, biegłego w zakresie akustyki oraz Lecha Wilczyńskiego pioniera wykorzystania technologii Blockchain i walut cyfrowych w Polsce. Na początku 2017 roku w jednej z warszawskich kawiarni wpadli na pomysł eksperymentu polegającego na zbudowaniu urządzenia pozwalającego ogrzewać dom z pomocą urządzeń do obliczeń rozproszonych, w tym wypadku do miningu walut cyfrowych.

Idea zakładała niski koszt takiego systemu oraz możliwość prostej integracji z istniejącą instalacją grzewczą budynku. Po dwóch latach budowania kolejnych wersji prototypów w przysłowiowym garażu, a konkretnie piwnicy, system osiągnął gotowość technologiczną pozwalającą na testy u zainteresowanych odbiorców. Dzisiaj modelowy użytkownik systemu w Polsce, to właściciel domu z instalacją fotowoltaiczną, przydomowym basenem, tak aby ciepło z serwerów można było wykorzystywać efektywnie przez cały rok. Sekretnym sosem rozwiązania jest wykorzystanie taniego w użytkowaniu oleju mineralnego do odbierania ciepła z urządzeń. W ten sposób oprócz odzyskiwania ciepła przedłuża się żywotność sprzętu chroniąc go przed pyłem, eliminuje konieczność chłodzenia powietrzem i pozwala się na zwiększenie efektywności pracy serwerów. Zastosowania HeatMinera mogą znaleźć swoje miejsce w serwerowniach, nowoczesnych budynkach, ale wizja projektu skupia się na byciu integralną częścią nowoczesnych mikrosieci, czyli samowystarczalnych osiedli, które wspólnie rozliczają się z wyprodukowanej energii i produkują ciepło na własne potrzeby.

Prototypowanie urządzenia na etapie prac konstrukcyjnych było wspierane przez tani już dzisiaj druk 3D, efektem eksperymentów dzięki temu jest patentowana w kraju technologia specjalistycznego pędnika olejowego, który może być zastosowany w wielu innych projektach inżynieryjnych. Całe rozwiązanie zyskało uznanie Instytutu Energetyki w Warszawie oraz Państwowego Instytutu Badawczego. Niedawno również prototypowa instalacja znalazła swoje zastosowanie na wystawie Roztopy w Domu słowa polskiego w Warszawie w ramach projektu Jana Domicza, którą można oglądać do końca marca. Oprócz artystycznej wizji Blockchaina instalacja ogrzewa chłodne pomieszczenie dla odwiedzających.

Maćkowi i całemu zespołowi realizującemu projekt marzy się aby rozwiązanie pomogło zredukować poziom smogu w miastach poprzez zastąpienie pieców węglowych i gazowych tanim ogrzewaniem elektrycznym. Pomysłodawcy liczą na to, że produkt zachęci większą liczbę osób do instalacji fotowoltaicznych, które dzisiaj oferują dość długi okres stopy zwrotu.

Czyste powietrze jest bezcenne i należy pracować nad rozwiązaniami, które pozwolą na funkcjonowanie w czystej miejskiej atmosferze. Idąc tropem idei budowy rozwiązań rozproszonych twórcy chcą sprawić, by chmura obliczeniowa faktycznie mogła być oferowana w sposób zdecentralizowany, tak aby każdy dom mógł stanowić jednocześnie element tkanki cyfrowego świata inteligentnych miast.

Najnowsze posty